Państwa środkowej Azji różni religia i architektura, łączy nić koczowniczej duszy. To głęboki szacunek do natury, duma z tradycji oraz bezgraniczna gościnność. W tych stronach obcy nie jest intruzem – jest gościem zesłanym przez los, dla którego zawsze znajdzie się miejsce przy ogniu i ciepły posiłek. Wyobraź sobie nieskończony, zielono-złoty step Kazachstanu, który rozciąga się tak daleko, że horyzont zaczyna delikatnie falować. To tutaj wiatr pisze opowieści o koczownikach, a stada dzikich koni przypominają o absolutnej wolności. Gdy opuścisz surowe stepy i góry, trafisz wprost do oaz Uzbekistanu, które wyglądają, jakby ktoś utkał je z błękitu i słońca. Samarkanda, Buchara oraz Chiwa i ich majestatyczne medresy i minarety pokryte mozaiką w kolorze ultramaryny i turkusu lśnią w palącym słońcu pustyni Kyzył-kum. Azja Środkowa pachnie intensywnie.