
Potężny łańcuch Karpat ciągnie się wielkim łukiem od doliny Dunaju pod Bratysławą po przełom Dunaju Żelazna Brama pod Orszową. Stanowi dział wodny między zlewiskiem Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego. Przebiega przez kilka państw: Słowację, Czechy, Polskę, Ukrainę, Węgry (choć wprawdzie na niewielkim fragmencie), Rumunię. Obejmuje pasma górskie o zróżnicowanej budowie geologicznej, rozmaitych trudnościach i zagospodarowaniu turystycznym.
Poszczególne pasma Karpat odkrywano już w XIX w. Dzięki ich popularyzacji m.in. przez Stanisława Staszica, Stefana Goszczyńskiego, Wincentego Pola, czy Stanisława Vincenza na przełomie XIX i XX w. góry te już na dobre zakorzeniły się w świadomości piechurów. Z czasem pojawiło się pragnienie przemierzenia całego grzbietu Karpat, bo jak pisał wiele lat później Andrzej Wielocha: Przecież dla każdego, dla kogo góry są sprawą ważną, pomysł pokonania całych Karpat jest rzeczą zupełnie naturalną, niejako konsekwentnym następstwem takich a nie innych zainteresowań1. W latach 60. i 70. XX w. podejmowano próby przejścia całego łuku, choć realia polityczne to zadanie skutecznie uniemożliwiały. Pierwsze pokonanie odcinka Karpat Ukraińskich odbyło się nielegalnie (!), bez zgody władz ZSRR, przy wykorzystaniu… fatalnej pogody i powodzi, które podobno przegoniły z tego obszaru nawet osoby odpowiedzialnych za kontrole w górach.

Fot. Rafał Bartosz
Pierwszego przejścia Karpat dokonali w 1980 r. Andrzej Wielocha (kierownik wyprawy, SKPB Warszawa), Piotr Kurowski (SKPB Warszawa), Jerzy Montusiewicz (SKPB Lublin), Zdzisław Pecul (SKPB Warszawa) i Wiesław Tomaszewski (SKPB Warszawa). Wędrówkę poprzedziły skrupulatne przygotowania zarówno trasy przejścia, opracowanie szczegółowego harmonogramu (zaopatrzenie w żywność miały zapewniać dodatkowe osoby wspierające piechurów), a także wyjątkowo starannego dobrania sprzętu na tak długi dystans. Przemieszczali się, korzystając z różnej jakości i dokładności map. Przejście zajęło im 90 dni, choć jeszcze w dniu wyjazdu z Warszawy nie mieli pewności, czy uda się ją zrealizować w całości. Duże zainteresowanie naszą wyprawą i wręcz entuzjastyczny stosunek spotykanych turystów połączony niejednokrotnie z nieukrywanym podziwem poprawiał zdecydowanie nasze samopoczucie i pomagał nam pokonać presję psychiczną powoli, bardzo powoli ubywających kilometrów. Z grożących nam wielu „niebezpieczeństw” największym były ... miasta2.
Kolejnym polskim zespołem, który pomyślnie przewędrował całość byli Paweł Kilen, Michał Kukuła i Michał Zieliński w 2002 r.
W 1992 r. Nicholas Crane wraz z kilkoma towarzyszami przeszedł przez Karpaty, warto jednak wspomnieć, że dla niego góry te były jedynie fragmentem dłuższej trasy górskiej przez Europę. Częścią dłuższej wędrówki Karpaty stały się również w 2011 r. dla Francuza, Simona Dubuisa. W 2015 r. przejścia całymi Karpatami dokonali Rumuni, Andrei Dumitrescu i Vlad Spiru, łącząc je z Górami Wschodnioserbskimi. Dla Francuza Jean-Marca Souchon w 2019 r. łuk Karpat okazał się niewystarczający, stał się częścią przejścia całej Europy Wschodniej z Istambułu do Austrii.
Przyszedł i czas na samotne przejścia całego Łuku Karpat. Pierwszego takiego przejścia dokonał w 2004 r. Łukasz Supergan w ciągu 93 dni. Wśród innych wędrujących indywidualnie w kolejnych latach pojawiają się również nazwiska Mateusza Staniaka (2009 r.) oraz Mirosława Hojdy (2012) , choć ich przejścia były niemedialne. Wspomina ich w swoim zestawieniu natomiast Łukasz Supergan. Samotnie przez Karpaty wędrował przez 89 dni też Piotr Baranowski, Marcin Majchrowski (2015 r. przez 98 dni), Piotr Zimny (2015 r., 89 dni), Jacek Stępień (2017 r., 88 dni), Michał Kulanek (2019 r., 144 dni).
Pierwszą kobietą, która przewędrowała Karpaty, była Joanna Mikołajczak, która w 2007 r., która szła wraz z Bartoszem Malinowskim. Kolejnym damsko-męskim duetem była Weronika Łukaszewska ze Sławomirem Sanockim – w 2015 r. przeszli Karpaty w 116 dni. Natomiast pierwszą panią, która przeszła tę trasę w pojedynkę (nie licząc towarzystwa jej dwóch psów), była w 2017 r. Szwedka, Lina Hallebratt.

Fot. Maria Czub-Wypych
Na ten szalony pomysł porwali się na przełomie 2017 i 2018 roku Weronika Łukaszewska i Sławomir Sanocki. Wędrówka zajęła im 88 dni, przeszli ok. 2500 km. Trzy zimowe miesiące na szlaku, metrowe zaspy świeżego sypkiego śniegu lub zalodzone, niemal wiosenne fragmenty trasy, śnieżyce lub trzaskający mróz. Jak sami wspominali to przejście, gdyby nie pasja i miłość do gór, podjęcie tego wyzwania nie byłoby możliwe.
Dość szybko się okazało, że przejście całego łuku „na raz” latem i zimą to dla niektórych za mało. Pojawiła się chęć pokonywania na tej trasie rekordów. Najszybciej (bo w 48 dni!) łuk Karpat przeszli w 2013 Wojciech Stolarczyk, Szymon Pietrowski i Krzysztof Mroszczak. Przejście dodatkowo połączyli ze spływem kajakowym Dunajem (na odcinku Bratysława – Orsova). Innego najszybszego przejścia, ale samotnego i bez wsparcia, dokonał w 2013 r. Łukasz Supergan, tym razem pokonując trasę krótszą o 200 km niż w 2004 r. W 2019 r. Roman Ficek w ciągu 39 dni i 11 godzin cały łuk przebiegł. Towarzyszyła mu ekipa wspierająca (siostra, jej chłopak i bus, który stał się domem dla całej trójki na czas projektu). I pięć par butów, z czego jedne nie przetrwały całej tej eskapady.
I choć statystyki i górskie rekordy trafiają na pierwsze strony gazet i trwale zapisują się w annałach historii, warto nie zapominać, że ważne są przede wszystkim nasze przeżycia, choćbyśmy byli w danym miejscu kolejną z osób na trasie.
Fot. Paweł Klimek
Przejście tak długiego łańcucha górskiego wymaga nie tylko solidnej kondycji i górskiego doświadczenia, ale i czasu. Jeśli więc i Ty marzysz o pokonaniu tej legendarnej trasy, zapraszamy do wspólnej wędrówki górami łuku Karpat. Pokonanie go na raty z pewnością da możliwość dokładniejszego poznania danego fragmentu gór, nasycenia się jego specyfiką. A kto wie, może rozpali również ten głód gór, który w przyszłości skłoni kogoś do przejścia Łuku Karpat w całości.
A jeśli wolisz inne trasy, zapoznaj się z całą ofertą zorganizowanych wypraw górskich Klubu Horyzonty.
Autorka tekstu: Małgorzata Kotarba
Autorzy zdjęć: Małgorzata Kotarba, Maria Czub-Wypych, Paweł Klimek, Bartłomiej Janusz, Rafał Bartosz
Źródła:
1. Andrzej Wielocha, Przejście Łuku Karpat [w:] Pół wieku w górach 1957-2007, czyli dzieje Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie, Warszawa 2007, s. 163.
2. Andrzej Wielocha, Przejście Łuku Karpat [w:] Pół wieku w górach 1957-2007, czyli dzieje Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie, Warszawa 2007, s. 168.




